Sekrety poliglotów
Udostępnień

10 powodów, dlaczego nie należy wkuwać słówek

Udostępnień

Ostatnio bardzo popularne stały się rozmaite metody nauki słownictwa, których autorzy obiecują cuda. „Naucz się 1000 najpopularniejszych słów w języku angielskim, a będziesz rozumiał 95% tekstu i dogadasz się na każdy temat”. Coraz więcej osób kupuje pakiety fiszek, szuka list słówek na określony temat i myśli, że w ten sposób szybko opanuje język obcy. Nic bardziej mylnego. Czas skończyć z tą nieskuteczną metodą, którą katuje się większość uczniów. Oto 10 najważniejszych powodów, dla których nie należy wkuwać słówek:

1. Wkuwane słówka i tak kilka dni później zapomnisz.

W nauce języka w uproszczeniu ważne są dwie rzeczy: zapamietać i nie zapomnieć. Co z tego, że dziś nauczysz się nazw 100 gatunków drzew po angielsku, jeśli większości z nich nie będziesz miał okazji użyć w najbliższym czasie. Sam dobrze wiesz z własnego doświadczenia, że po kilku dniach praktycznie każde z tych słów zapomnisz. Czy warto zatem tracić czas, jeśli zdobytą wiedzą będziesz cieszył się przez chwilę?

2. Nawet jeśli ich nie zapomnisz, nie będziesz potrafił ich użyć.

Jeśli założymy, że jakimś cudem uda Ci się zapamiętać na dłużej niektóre ze słów, to czy będziesz potrafił ułożyć z nimi sensowne zdania? Albo przynajmniej czy będziesz umiał je rozpoznać, gdy ktoś użyje ich w rozmowie? W 95% przypadków będzie to niemożliwe. Nie muszę chyba tego udowadniać – jeśli wkuwałeś słówka, wiesz, że mam rację.

3. Wkuwanie jest nudne.

Nauka języka powinna być przyjemnością. Ja sam jestem w stanie zaakceptować, że niektóre jej elementy mogą być monotonne, ale tylko pod warunkiem, że przynoszą wymierne efekty. Uczenie się słówek na pamięć nie jest jednak ani przyjemne, ani skuteczne.

4. Nikt jeszcze nie nauczył się języka w ten sposób

Czy znacie kogoś, kto wkuwał słówka i nauczył się dzięki temu języka obcego? Zauważcie, że większość osób, które promuje fantastyczne kursy typu „1000 słówek” czasem nawet nie zna dobrze angielskiego. Gdyby ta metoda była tak cudowna, powinni być w stanie nauczyć się przynajmniej kilku języków w krótkim czasie. Dlaczego im się to do tej pory nie udało?

5. Nauczysz się złej wymowy większości słówek.

W niektórych językach np. w angielskim lub francuskim z zapisu słowa bardzo ciężko wydedukować, w jaki sposób należy je wymówić. Jeżeli wkuwasz słowka, istnieje olbrzymie prawdopodobieństwo, że nie będziesz wiedział, jak poprawnie je powiedzieć. Gdy wymówisz je źle, nikt Ciebie nie zrozumie, a więc cały wysiłek pójdzie na marne. Owszem, można zapisywać sobie poprawną wymowę słówek, ale kto z nas zna dobrze alfabet fonetyczny? A jeśli zapisujecie je „tak, jak je słyszycie”, to niestety może to się również skończyć katastrofą.

6. Będziesz uczyć się bezokoliczników, a form, których się często używa.

Niestety w większości przypadków ludzie wkuwają jedynie podstawowe formy czasowników lub rzeczowników, zapominając, że aby ich użyć, należy dowiedzieć się również, jak należy je odmieniać. W przypadku języka angielskiego nie ma jeszcze wielkiej tragedii, bo gdy mamy do czynienia z czasownikami, trzeba tam znać najczęściej jedynie trzy formy, ale na przykład w nauce niemieckiego lub francuskiego, opanowanie bezokolicznika niewiele nam da. Będziemy w stanie co najwyżej użyć go w zdaniach typu „chcę coś zrobić”, „muszę coś zrobić” itp., czyli w bardzo organiczonym zakresie. A już uczenie się bezokoliczników w rumuńskim i serbskim, gdzie używa się ich sporadycznie, to olbrzymi błąd (w przypadku czasowników „chcieć”, „musieć”, używa się tam konstrukcji w stylu: „chcę robię”, „muszę idę” itp.)

7. Nauczysz się wielu słówek, których i tak nie będziesz potrzebować.

Najczęściej tematyczne listy słówek, które można znaleźć czy to w rozmówkach, czy w słownikach, zawierają dziesiątki wyrazów, których nie używacie nawet po polsku. Ludzie mimo to katują się i próbują zapamiętać, jak mówi się po angielsku „śrubokręt krzyżakowy”, „chochla”, „gżegżółka” itp. Po co? Chyba nawet oni tego nie wiedzą…

8. Słówka odizolowane od kontekstu jest dużo ciężej zapamiętać.

Nasz mózg zapamiętuje łatwiej, jeżeli dociera do niego więcej bodźców np. jeśli jesteśmy sobie w stanie coś wyobrazić albo kiedy w zadaniu bierze udział więcej zmysłów. Wówczas łatwiej mu jest nowe informacje zaczepić, odnieść do czegoś już znanego. Uczenie się odizolowanych słówek jest działaniem wbrew tej zasadzie. Zapamiętaj: Twój mózg uwielbia kontekst… Jest jak smakosz w restauracji, który czeka na kilkudaniowy obiad, w którym odnajdzie mieszankę znanych mu smaków z nowymi… Gdy wkuwasz słówka, to tak jakbyś podawał mu suche frytki.

9. Same słówka nie wystarczą do opanowania języka.

Wiele osób myśli, że gdy nauczy się na pamięć pewnej liczby słówek, zacznie mówić w języku obcym. Nic bardziej błędnego. Słówka stanowią jedynie jeden z elementów układanki, którą jest język. Należy do nich dodać jeszcze wymowę, gramatykę itd. Włoski poliglota Luca Lampariello porównuje naukę języka do tkania pajęczyny. To ciężka praca, dzięki której powoli tworzymy językową sięć. Słówka są jak muchy, które będziemy łapać. Im mocniejsza jest nasza pajęczyna, tym łatwiej będzie nam je chwytać i nie pozwalać im uciec.

10. Wkuwając słowka, stracisz czas, który możesz poświęcić na skuteczną naukę języka.

Dlaczego ludzie wkuwają słówka? Myślę, że przyczyn jest kilka. Nauka języków w szkole opiera się niestety wciąż na zasadach wywodzących się jeszcze ze średniowiecza. Mimo że nauczyciele zrozumieli już, że powinna wyglądać inaczej, wciąż jescze stosują stare metody, które wykorzystywano niegdyś na lekcjach łaciny. Nauka słówek na pamięć to tylko jedna z nich… Wyrośliśmy zatem w kulturze, w której pojęcie nauki tożsame jest z wkuwaniem… Ludzie widzą, że nie jest to skuteczne, że ten sposób ich męczy, ale nic nie zmieniają, bo boją się nieznanego. Czują się dobrze, żyjąc w fałszywym poczuciu bezpieczeństwa. Myślą, że nauka słówek, do której nie muszą się za bardzo przygotowywać, będzie pójściem na skróty, ale tak naprawdę to droga donikąd, zwykła strata czasu.

Nadszedł wreszcie moment, byśmy wzięli odpowiedzialność za naukę języka, zrozumieli, jak należy się uczyć, korzystając z najlepszych wzorców, a także wykorzystali wszystkie zdobycze technologii, które ułatwiają znacznie to zadanie. Przestańmy żyć w średniowieczu językowym. Każdy z nas, jeśli tylko chce, może nauczyć się nie tylko angielskiego, ale i pięciu innych języków. Trzeba tylko wykorzystać sprawdzone metody największych poliglotów i przede wszystkim przestać wkuwać słówka.

Konrad Jerzak vel Dobosz

Więcej o książce „Sekrety poliglotów”.

O autorze Konrad Jerzak vel Dobosz

Autor książki "Sekrety poliglotów", poliglota, jeden z organizatorów warsztatów językowych odbywających się od 2014 r. w Polsce.

Close