Sekrety poliglotów
Udostępnienia

Wróg, którego musisz w sobie pokonać

Udostępnienia

Czy w Twoim życiu były jakieś przełomowe chwile? Coś, co stało się punktem odniesienia… Moment, od którego zaczynasz liczyć czas… Twoje życie przed… I Twoje życie po tym zdarzeniu.

Z pewnością taki moment z łatwością mogli wskazać Indianie z plemienia Cherokee. Każdy z nich, gdy osiągał wiek dojrzałości, musiał udowodnić innym, że stał się mężczyzną. W tym celu oddawał się w ręce swojego ojca. Ten zawiązywał mu opaskę na oczach, prowadził go wgłąb lasu i sadzał na pniu drzewa. Chłopak miał siedzieć tak sam przez całą noc i nie wolno mu było odsłaniać oczu, dopóki nie pojawią się pierwsze promienie słońca.

Młody Indianin był pozostawiony sam sobie. Nie mógł wołać o pomoc… Przez całą noc miał wrażenie, że otaczają go dzikie zwierzęta. Słyszał przeszywające serce dziwne głosy. W każdej chwili coś, a może ktoś, mogło go zaatakować i śmiertelnie zranić. Nie mógł jednak nic zrobić… Był pozostawiony sam na sam ze swoim strachem i wyobrażeniami, które tworzył jego umysł…

Każdego dnia dokonujemy wyborów.

Możemy pozostać w naszym domu, gdzie czujemy się bezpiecznie, albo ruszyć w nieznane, sprawdzić się i stawić czoła niebezpieczeństwom.

Takim niebezpieczeństwem dla wielu z nas jest nauka języka obcego. To coś zupełnie nieznanego, stresującego… Unikamy nauki, gdy tylko możemy, choć podskórnie czujemy, że kiedyś obróci się to przeciwko nam.

I rzeczywiście… Nawet jeśli dobrze czujemy się w domowych pieleszach, życie co chwilę mówi „sprawdzam”… Jesteśmy prowadzeni, jak ten młody Indianin, w nieznane i, korzystając z tego, czego do tej pory się nauczyliśmy, musimy potwierdzić nasze umiejętności.

Czy będziesz gotowy na ten moment? Czy gdy znajomość języka okaże się niezbędna, czy to w pracy, czy na co dzień, zdasz ten egzamin?

Na drodze w nauce języka obcego stoi nam wróg, którego doskonale opisuje Steven Pressfield w książce „The War of Art”. Tym wrogiem jest nasz wewnętrzny opór.

Jak każdy wróg stosuje on rozmaite strategie, z którymi musimy nauczyć się walczyć. Oto trzy najważniejsze z nich:

1. Strach

Czujemy obawę przed negatywnymi konsekwencjami. A co jeśli się zbłaźnię? Jeśli pomylę angielskie słowa albo zapomnę, jak coś powiedzieć? A jeśli nikt mnie nie zrozumie przez mój beznadziejny akcent?

Boimy się rozpocząć naukę, bo mamy wrażenie, że nasi bliscy będą nam z tego powodu dokuczać. W takim wieku się bierzesz za angielski? Czy to może nie za późno? Przecież wiem, że nie dasz rady…

Strach nas paraliżuje, ale jest na niego jedna rada. ZACZNIJ.

Zacznij rozmowę.

Zacznij naukę.

Zrób pierwszy krok.

Nie jesteś w stanie dojść tam, gdzie chcesz, jeśli stoisz w miejscu.

Gdy zaczniesz, obawy nagle ulecą i kilka chwil później będziesz czuć się już bardzo komfortowo.

2. Niepewność

Co mam dokładnie robić? Co powiedzieć? Czego się uczyć?

Tyle znaków zapytania towarzyszy nauce języka obcego. Słyszymy przecież, że potrzeba wielu lat i intensywnej nauki, by opanować język obcy. Czy da się to jednak zrobić szybciej?

Gdy nasz wróg stosuje tę strategię, jest na to doskonałe rozwiązanie.

Nie wychodź za bardzo do przodu. Nie myśl na zapas. SKUP SIĘ NA TYM, CO MOŻESZ ZROBIĆ TERAZ.

Przerób kolejną lekcję z podręcznika. Przeczytaj jedną stronę z książki. Sprawdź nieznane słówka z tekstu, który czytałeś… Nie ma tutaj znaczenia, co dokładnie ma to być. Ważne, by skupić się na konkretnym zadaniu, które możemy wykonać w pół godziny. Nie musisz planować sobie, co będziesz robić każdego dnia co do minuty. Życie jest pełne niespodzianek i nieprzewidywanych sytuacji. Zawsze jednak pamiętaj, co masz zrobić teraz… Jaki jest kolejny krok? Gdy już wykonasz ten pierwszy, zdecyduj się, jaki będzie krok drugi…

3. Wątpliwość

Czy to, co robię ma sens? Czy ta metoda nauki przyniesie oczekiwane rezultaty? Może lepiej rzucić te książki w kąt i dać sobie spokój?

Każdego z nas nachodzą w pewnym momencie wątpliwości. To jedna z ulubionych strategii naszego wewnętrznego wroga. Nawet jeśli wszystko idzie dobrze, gdy pokonamy już strach i niepewność, zaczniemy się wahać. Czy warto coś zmienić? Jak sobie radzić? Może warto kupić inny podręcznik albo zapisać się na dodatkowy kurs?

Odpowiedź jest prosta. Aby walczyć z wątpliwościami musisz zastosować taktykę: TRZYMAJ SIĘ JEDNEJ METODY I SKOŃCZ KONKRETNY ETAP. Jeśli wybrałeś dany podręcznik, postaraj się przerobić go w całości lub przynajmniej w części, zanim zdecydujesz się na kolejny. Wyznaczaj sobie konkretne cele i zadania, a także metodę, jaką zastosujesz, by je osiągnąć w konkretnym czasie. Może na przykład postanowisz sobie, że będziesz się uczyć w dany sposób, by móc przeprowadzić rozmowę w danym języku po 2 miesiącach. Trzymaj się tej metody i sprawdź jej efekty. Jeśli po 2 miesiącach Ci się nie uda, poszukaj dodatkowych rad i podpowiedzi.

Zauważysz często, że choć jakaś technika nie sprawdza się dobrze przy pierwszym zastosowaniu, okazuje się niezwykle skuteczna, jeśli będziesz stosować ją codziennie. Nasz mózg potrzebuje czasu, by pewne rzeczy sobie uporządkować, więc efekty niektórych działań zobaczymy dopiero w przyszłości.

Zaufaj sobie i pamiętaj jeszcze o jednej ważnej rzeczy.

Gdy młody Indianin zdejmował o świcie opaskę, przed jego oczami ukazywał się zupełnie niespodziewany widok.

Naprzeciw niego siedział jego ojciec, który pilnował go przez całą noc w ciszy. Nie groziło mu więc żadne niebezpieczeństwo, a wszystkie czarne scenariusze tworzył jego umysł. Krwiożercze bestie, które otaczały go nocą, były tylko wytworem jego wyobraźni i nie stanowiły realnego zagrożenia.

Twoim największym przeciwnikiem jest więc umysł tworzący wyobrażenia, które najczęściej nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

Pamiętaj jednak, że podobnie jak ten młody Indianin, nie jesteś sam.

Są wokół Ciebie ludzie, którzy pomogą Ci pokonać wewnętrzny opór.

Kim są?

Rozejrzyj się wokół siebie…

O autorze Konrad Jerzak vel Dobosz

Autor książki „Sekrety poliglotów”, poliglota, jeden z organizatorów warsztatów językowych odbywających się od 2014 r. w Polsce.

Close