Sekrety poliglotów
Udostępnień

Jak zacząć naukę języka obcego?

Udostępnień

Wyobraź sobie, że siedzisz w wygodnym fotelu i pijesz aromatyczną kawę… Nagle w twojej głowie pojawia się myśl: „A może warto byłoby zacząć naukę jakiegoś języka?”

Przez kilka chwil widzisz siebie rozmawiającego po hiszpańsku w madryckiej kawiarence lub po francusku gawędzącego z paryskimi bukinistami na brzegu Sekwany.

Radość nie trwa jednak długo. Twój mózg uwielbia znajdywać wymówki, żeby za bardzo się nie napracować, prawda?

I tym razem tak jest.

Od czego w ogóle zacząć?

Przecież nie wiesz, jak zabrać się za naukę.

Wracasz więc do swojej kawy i zanurzasz się w swoim fotelu.

Jak często uciekasz przed swoimi marzeniami?

Kiedy ostatnio z nich zrezygnowałeś, bo wolisz wygodę i swoje nudne, powtarzalne życie?

Nauka języka nie jest tak trudna, jak mogłoby ci się z pozoru wydawać. I nie musi trwać latami. Już w ciągu kilku miesięcy możesz osiągnąć naprawdę dużo.

Wiem jednak, że najciężej jest zrobić pierwszy krok, tym bardziej gdy zabierasz się za coś, co z pozoru wydaje się bardzo trudne lub niemożliwe.

Historia Charlesa Blondina

Był rok 1860 r. Sławny linoskoczek Charles Blondin postanowił, że podejmie się kolejnego wyzwania. Zdecydował się przejść raz jeszcze po linie. Tym razem miała jednak ona wisieć 50 metrów nad spiętrzonymi wodami wodospadu Niagara.

Zadanie okazało się dla niego banalnie proste. Blondin powtórzył je jeszcze wiele razy – za każdym jednak dodawał małe utrudnienie: pokonywał tę odległość w nocy, na szczudłach, na rowerze…

Udało mu się też przejść po linie, niosąc pod ręką mały piecyk. Było to na tyle łatwe, że usmażył po drodze nawet omlet.

Ludzie zarówno z Kanady i Stanów Zjednoczonych zbierali się zawsze tłumnie, by obserwować wyczyny Blondina.

Pewnego dnia linoskoczek postanowił podjąć się kolejnego wyzwania, które gapie przyjęli z niedowierzaniem. Miał przejść po linie pchając taczkę, w której umieścił worek ziemniaków.

Wszyscy byli podekscytowani obserwując Blondina, który krok po kroku przesuwał się po linie do celu. Chwilę później tłum oklaskiwał już wielkiego linoskoczka po drugiej stronie wodospadu. Blondin uśmiechnął się, widząc radość zebranych tam ludzi i zapytał:

– Czy wierzycie, że dałbym radę przewieźć na tej taczce człowieka?

– Tak! Oczywiście! – zaczęli przekrzykiwać się zgromadzeni nad wodospadem ludzie.

– W takim razie zapraszam do taczki. Kto chciałby spróbować?

Nastąpiła cisza…

A co ty byś zrobił?

Czytasz ten artykuł, bo pewnie pomyślałeś, że ktoś, kto został przetestowany ze znajomości kilkunastu języków w telewizji, zna się na rzeczy. Zapewne ma jakieś sposoby, by nauczyć się języka obcego. Może znajdziesz tu jakieś magiczne sztuczki, które pozwolą ci zrobić to szybko, łatwo i bezboleśnie…

Ale czy naprawdę chcesz nauczyć się języka?

Może tylko szukasz kolejnych wymówek?

Co powiesz sobie po przeczytaniu tego artykułu?

„W sumie ciekawe, ale w moim przypadku się nie sprawdzi?”

Jeśli tak jest, nie czytaj dalej.

Szkoda twojego czasu.

Chcę pokazać ci drogę do osiągnięcia wymarzonego celu. Ale potrzebuję twojego zobowiązania. Ten artykuł to krok pierwszy… Jeżeli znalazłeś wolną chwilę na jego przeczytanie, masz z pewnością dość wolnego czasu, by zrobić kolejne kroki. Chciałbym zatem, byś wykonał zadania opisane poniżej i zaczął naukę języka, dobrze?

Czy ufasz mi, że wiem, jak uczyć się języków?

Jeśli tak, wskakuj do taczki i jedziemy.

Od czego zacząć naukę języka?

1. Określ swój styl uczenia się

Jak najlepiej się uczyć? Czy zapisać się na kurs, czy może uczyć się samodzielnie w domu? Jaki podręcznik kupić? Jak dokładnie z nim pracować?

Czy i ty zadajesz sobie tego typu pytania?

W Internecie roi się od cudownych metod nauki języków. Jest tylko jeden problem. Nie ma idealnej, jedynej i wyjątkowej metody, która sprawdzi się w przypadku każdego z nas. Dlaczego? Wszyscy się różnimy. Każdy z nas preferuje nieco inny styl uczenia się.

I nie mówię tutaj o tym, czy jesteś wzrokowcem lub słuchowcem. Nie ma to tutaj akurat aż takiego znaczenia.

Nawet jeśli uważasz się za wzrokowca, nauczyłeś się przecież ojczystego języka, nie potrafiąc w nim pisać i czytać, prawda?

Gdy mówię o stylu uczenia się, mam na myśli coś innego.

Czy wolisz obserwować to, co się wokół ciebie dzieje, zanim podejmiesz działanie? A może uczysz się poprzez bycie aktywnym? Czy czujesz się dobrze, gdy czegoś nie rozumiesz? Czy próbujesz analizować to, czego się uczysz, czy idziesz po prostu „na żywioł”? Czy stresujesz się mówieniem? Czy dobrze czujesz się wśród innych?

Każdy z nas ma jeden z czterech stylów uczenia się. Możemy zostać przypisani do jednego z językowych żywiołów: ognia, wody, ziemi lub powietrza.

Pierwszy krok to zatem zrozumienie tego, kim jesteśmy i jaki rodzaj nauki sprawdzi się w naszym przypadku najlepiej. Czy powinieneś uczyć się samodzielnie? A może w grupie lub na indywidualnych zajęciach? Dowiesz się, gdy poznasz swój styl uczenia się.

Aby to zrobić zapisz się na darmowy kurs video, który opracowałem. W pierwszej lekcji dowiesz się więcej o stylach i otrzymasz link do testu, z którego dowiesz się, jakim żywiołem jesteś i jak powinieneś się uczyć. Oto link do strony, na której zapiszesz się na kurs: Jak uczyć się języków – darmowy kurs video.

2. Określ swój cel

Zapewne słyszałeś już tysiąc razy, by zapisywać swoje cele, a także codziennie je wizualizować.

Generalnie nie mam nic przeciwko tego typu metodom. Wydaje mi się jednak, że o wiele skuteczniejsze jest po prostu zabranie się do roboty. Zamiast wizualizować, że mówię płynnie po niderlandzku, wolę przerobić kolejną lekcję, która do tego celu mnie przybliży.

Określenie celu jest ważne, ale nie powinno Ci zaprzątać głowy. Zrób to teraz i przejdź dalej.

Jak poprawnie określić cel?

Większość z nas robi to niestety źle: „Nauczę się angielskiego”, „Będę mówić płynnie po niemiecku”. Jeżeli zdecydujemy się na tego typu cel, słomiany zapał dopadnie nas bardzo szybko.

Jest wiele metod określania celów. Można stosować tu chociażby znaną w biznesie metodę „SMART”. W moim przypadku sprawdza się jednak coś dużo prostszego. Wybieram sobie taki cel, który spełni następujące warunki:

  • Wiem jasno, kiedy go osiągnę
  • Mogę go podzielić na małe części
  • Mogę określić szybko, jak blisko tego celu jestem np. w procentach

Oto przykładowe cele. Czy odpowiesz w ich przypadku „tak” na każde z pytań kontrolnych?

  • Nauczę się chińskiego => NIE, NIE, NIE
  • Zapiszę się na kurs niemieckiego => TAK, NIE, NIE
  • Zdam egzamin DELF z języka francuskiego => TAK, NIE, NIE
  • Przerobię podręcznik XYZ => TAK, TAK, TAK
  • Będę mieć 20 godzin lekcyjnych z nauczycielem => TAK, TAK, TAK

Jak widzisz, sprawdzają się tylko te cele, które odnoszą się do przerobienia konkretnej liczby lekcji, czy to w podręczniku, czy na kursie. Czy pozwolą ci one osiągnąć oczekiwany poziom? Musisz zaufać ich autorom, że tak – wsiąść do ich taczki i dać się przewieźć na drugą stronę.

Pamiętaj, że dobrze określony cel możesz na bieżąco monitorować. Samo zapisanie się na kurs czy kupienie samouczka nie wystarcza.

Ale zapytasz się pewnie: „A co z określeniem ram czasowych?” Masz trochę racji, bo wiele metodologii określania celów podkreśla, jak istotne jest ustalenie, do kiedy mamy dany cel wypełnić.

Czy w przypadku nauki języków jest to jednak istotne? Czy coś się zmieni, gdy przeprowadzisz rozmowę po niemiecku w maju, a nie w kwietniu?

Określenie ram czasowych jest niezbędne jedynie, gdy musisz się języka nauczyć przed jakąś konkretną datą np. przygotowujesz się do matury, zaczynasz nową pracę lub przeprowadzasz się za granicę.

W innym przypadku niedotrzymanie któregoś ze sztucznie ustalonych terminów będzie dla ciebie demotywujące.

Potraktuj naukę języka nie jako wyścig, ale jako wycieczkę w góry, gdzie masz przed sobą cel, ale nigdzie ci się nie spieszy, bo chcesz podziwiać piękno otaczającej cię przyrody.

3. Opracuj strategię działania

Czy powinieneś zaplanować sobie, kiedy i ile będziesz się uczyć?

I tak, i nie.

Generał Dwight Eisenhower powiedział kiedyś:

„Plany są niczym. Planowanie jest wszystkim”.

Nasze życie jest nieprzewidywalne. Nawet jeśli rozpiszesz je sobie co do minuty, pojawią się okoliczności, które wybiją cię z rytmu i zniweczą wszystko, co sobie zaplanowałeś.

Plan to instrukcja krok po kroku, co zrobić. Dotyczy tylko i wyłącznie środowiska oraz czynności bardzo przewidywalnej. Możesz sobie zatem zaplanować, co będziesz robić w ciągu najbliższej sesji z językiem obcym, ale nie planuj sobie nauki na sześć miesięcy do przodu.

Gdy masz do czynienia z nieprzewidywalnym środowiskiem, gdy brakuje ci danych i informacji, potrzebujesz nie planu, ale strategii działania. Musisz mieć nie instrukcję krok po kroku, ale ogólne wytyczne, jak postępować.

Jaka jest różnica?

Nie planuj sobie np. że przez 5 dni o godzinie 18:00 będziesz przerabiał kolejną lekcję w samouczku. Tak precyzyjne określenie czynności to plan, który może się zawalić jak domek z kart, gdy pojawi się coś niespodziewanego. Co wtedy poczujesz? Na pewno frustrację i bezradność.

Byłoby inaczej, gdybyś opracował strategię działania. Np. powiedział sobie, że gdy będziesz mieć wolną chwilę wieczorem, przerobisz kolejną lekcję francuskiego. Zauważ, że wówczas eliminujesz negatywne odczucia związane z niepowodzeniem twojego planu.

Jeśli dziś nie znajdziesz chwili na naukę, nie poczujesz się źle.

Czy wiesz już, jaka będzie twoja strategia działania? Jeśli nie, ustal sobie, co będziesz robić, gdy pojawi się ku temu okazja.

4. Określ, jak będziesz się uczyć

Gdy ustalałeś strategię działania, na pewno zadałeś sobie jedno z następujących pytań: Ale co konkretnie robić? Jak mam się uczyć? Czy mam słuchać, pisać, robić ćwiczenia?

Aby osiągnąć sukces musisz wiedzieć, jakie czynności konkretnie wykonywać. W przypadku nauki języków trzeba określić, które z nich przynoszą rzeczywiście oczekiwane skutki. Nawet jeśli będziesz spędzać długie godziny na wkuwaniu słówek, nie nauczysz się języka, bo wkuwanie słówek po prostu nie działa.

Co zatem zrobić?

Posłuchaj tego, co mówi amerykański coach Tony Robbins:

„Jeśli chcesz osiągnąć sukces, znajdź kogoś, kto osiągnął wyniki, na których ci zależy i rób to, co on, a osiągniesz te same rezultaty”.

Takie proste.

Znajdź kogoś, kto osiągnął już cel, do którego dążysz.

I rób to, co on.

A może lepiej pomyśleć sobie coś innego: „To na pewno się w moim przypadku nie sprawdzi… Lepiej pouczę się tych słówek, bo tak przynajmniej będę żył w poczuciu bezpieczeństwa, że coś robię, prawda?” Wybór należy do ciebie…

Znajdź kogoś, kto osiągnął cel i wsiądź do jego taczki. Na co jeszcze czekasz?

5. Zdecyduj, jaki jest następny krok i go wykonaj

Ten punkt jest najważniejszy. Wykonaj go teraz. Zrób to, co sobie określiłeś jako kolejny krok i… wróć tutaj, aby określić kolejny krok i kolejny…

Nauka języka, a także osiągnięcie jakiegokolwiek celu, składa się tak naprawdę z wielu „następnych kroków”.

Wiesz, jaka jest różnica między ludźmi sukcesu i tymi, którzy całe życie spędzają, siedząc w fotelu?

Ci pierwsi stawiają następny krok.

A czy ty wiesz już, jaki jest twój następny krok?

O autorze Konrad Jerzak vel Dobosz

Autor książki "Sekrety poliglotów", poliglota, uczestnik programu "The Brain - Genialny umysł", w którym był testowany ze znajomości 14 języków obcych; jeden z organizatorów warsztatów językowych odbywających się od 2014 r. w Polsce.

Close
>